Miejsca Polska

Robot w basenie i magia starożytnych. Malta Training School dzień 6

Co może robić robot w basenie? Jaki wpływ na nas mają starożytni? Czy jeszcze teraz możemy poczuć ich magię? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w ostatnim tekście z Malty. Wyspy gdzie archeologię czuć w powietrzu.

Po wczorajszym wykładzie na temat Rov’ów czas wypróbować jeden. Laura specjalistka od robotów podwodnych przywiozła jednego specjalnie po to żebyśmy mogli się nim pobawić. Maleństwo, bo takie sprawia wrażenie wyposażone jest w sonar, kamerkę nawigacyjną i aparat do robienia fotogrametrii. Poznajemy sposób nawigacji i możliwości tego niewielkiego robota. Każdy ma możliwość spróbowania obsługi ROVa. Ze względu na pogodę, dzisiaj na morzu jest sztorm, ćwiczenia odbywają się w dużym basenie na brzegu morza. Atrakcyjności dodają fale przelewające się przez mur do basenu.

Następnym przystankiem jest centrum konserwacji zabytków Heritage of Malta ( www.heritagemalra.org) . Oglądamy pracownie konserwacji obrazów, papieru oraz ceramiki i metalu. W tym miejscu restaurowane są zabytki wydobyte z wody. Ten rodzaj artefaktów jest na Maalcie konserwowany od niedawna jeednak metody rozwijane są bardzo dynamicznie. Sam budynek został zbudowany jako angielski szpital w 1830 roku. W późnieszych czasach nadano mu charakter neoklasycystyczny.

wpid-robot-2

Ostatnim naszym przystankiem na Malcie są świątynie Hagar Quim. Zostały zbudowane jakieś 3 300 lat BC. Wszystkie świątynie są podobne do siebie. Centralną część stanowi korytarz z absydami po bokach i jedną ma wprost. Absyd jest zazwyczaj 3 albo 5. Największy kamień użyty do budowy ma 20 ton. Niesamowite jest jak neolityczni budowniczowie pozyskiwali takie głazu przy pomocy wody i poroża. W skale odnajdywano bruzdę, nad którą następnie pracowano. Woda wlewana do niej dzięki różnicom temperatur poszerzała pęknięcie. Istnieje wiele interpretacji na temat tych miejsc. Prawdopodobnie święta bądź wydarzenia odbywały się przed świątynią. Zwykli ludzie widzieli tylko przejścia natomiast absydy były dla nich niewidoczne i interpretuje się je jako miejsca specjalne.

Ciekawa teoria dotyczy powiązań tych świątyń z morzem. Według jednego z maltańskich naukowców w korytarzu centralnym miała znajdować się woda. Natomiast absydy reprezentowały ląd. Przejscie między jedną a drugą absydą miało symbolizować przybycie na Maltę przodków ludności, która zbudowała świątynie.

Opuszczamy świątynie o zachodzie słońca czując na twarzach silny sztormowy wiatr. Widziałem zdjęcia tych świątyń wiele razy, jednak dopiero jak tutaj przybyłem poczułem ich siłę i magię. Samo miejsce jest niesamowicie urokliwe, w powietrzu wręcz czuć duchy starożytnych. Żeby to poczuć trzeba tu być.

To już ostatni wpis z Malty. Jednak to nie koniec, to tylko kolejny przystanek na drodze odkrywania archeologicznych zagadek mórz i oceanów.

Więcej o archeologii podwodnej na podwodna.net

Źródło: podwodna.net

Czytaj także

Wgrywam....

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dalsze korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies. Zgadzam się Czytaj dalej

Loading...
X
X