„Golden Gamble” – wstrząsający dokument o wydobywaniu złota pod wodą – video

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Maj 14, 2017 16:47

„Golden Gamble” – wstrząsający dokument o wydobywaniu złota pod wodą – video

W tytule celowo nie użyłem słowa „nurek”, ani niczego nawiązującego do „nurkowania”, ponieważ rozdźwięk między sportem, który uprawiamy, a tym, co możemy zobaczyć w filmie dokumentalnym „Golden Gamble”, jest zbyt duży. Autorzy dokumentu przybliżają nam ekstremalnie niebezpieczne zajęcie, jakim jest wydobywanie złota na Filipinach. Nie pokazujcie tego obrazu znajomym, którzy zastanawiają się nad zrobieniem OWD, bo raczej nie pomoże.

Zacznijmy jednak od początku. Położone na Filipinach miasto Paracale, określane jest mianem „Złotego miasta” (Goldentown – eng.). Wszystko to za sprawą niezwykle bogatych złóż tego cennego i pożądanego na całym świecie kruszcu. Nie powinno więc nikogo specjalnie dziwić, że w tym regionie świata, gdzie człowiek nie ma zbyt wielkiego pola manewru by zarobić na utrzymanie siebie i najbliższych, często dokonuje się dramatycznych wyborów, a własne życie stawiane jest na szali każdego dnia.

5909a053c461882a7a8b463a

Rząd cały czas próbuje uregulować kwestie górnictwa i wydobywania złota. Niestety wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą duże pieniądze, tego typu regulacje „dziwnym” trafem wdrażane są niezwykle opornie i nieefektywnie. Może dlatego nielegalne wydobycie i „dzikie doły” skąd pozyskiwane jest złoto, wciąż są bardzo powszechne?

Ci, którzy zdecydują się podjąć tego ryzykownego zajęcia, od samego początku skazani są na wyniszczające środowisko pracy. Brak tu jakiejkolwiek opieki zdrowotnej, a BHP jest czymś równie abstrakcyjnym, jak teoria strun tłumaczona szympansowi. Każdego dnia pracujący w kopalni ludzie narażeni są na wdychanie trujących oparów rtęci, choroby skóry wywołane przez zanieczyszczona wodę i stale towarzyszące ryzyko bycia pogrzebanym żywcem.

„Ci którzy schodzą pod wodę wiedzą, że są praktycznie w połowie martwi”

W okolicy nie ma jednak innej możliwości zarobienia pieniędzy. Ludzie są postawieni w sytuacji bez wyjścia. Dzień po dniu podejmują ogromne ryzyko, by móc zapewnić sobie podstawy do jakiejkolwiek egzystencji. Wiele osób pracujących przy wydobyciu złota to dzieci. Najczęściej ich rodzin po prostu nie było stać na wysłanie ich do szkoły, trafiły więc do kopalni.

Część złota dostępna jest na powierzchni, ale najczęściej trzeba zejść po nie głębiej… Droga do celu prowadzi przez wąskie, wypełnione błotnistą wodą szyby. Zanurzając się w nich masz tylko maskę do nurkowania, długą gumową rurkę dostarczającą powierzę i nadzieję, że uda się wrócić cało na powierzchnię. Świadomość bycia pogrzebanym żywcem jest najstraszniejsza i wszechobecna wśród wszystkich, którzy pracują przy wydobyciu złota.

Nic więc dziwnego, że wśród miejscowych bardzo popularne jest powiedzenie: „Kiedy jesteś na dole, już jesteś jedną nogą w grobie”. W przypadku jakiegokolwiek osunięcia się ziemi czy skał, nie ma najmniejszych szans na ucieczkę i przeżycie.

Dwie główne przyczyny śmierci wśród pozyskujących złoto na Filipinach, to właśnie pogrzebanie żywcem i choroby układu oddechowego, wynikłe z zatrucia toksycznymi oparami rtęci. Skąd rtęć? Jest ona tutaj szeroko stosowana do ekstrakcji złota. Szeroko i bez jakichkolwiek zabezpieczeń i środków ostrożności. Dlatego powietrze, woda i gleba są nią skażone, co uderza w całą lokalną społeczność.

Ludzie chcą zmian i walczą o nie, jednak wszystko odbywa się bardzo powoli. Nie bez znaczenia jest fakt, że ludzie są skazani na pracę przy wydobyciu złota, gdyż nie mają żadnego wyboru. Kiedy jesteś pod ścianą, zdesperowany by zapewnić przetrwanie sobie i najbliższym, twoja optyka zmienia się. Człowiek jest jak karaluch i prędzej niż później, przystosuje się do każdych warunków. Nawet tych najbardziej zabójczych.

Źródło: rt.com

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Maj 14, 2017 16:47

Dołacz do nas na Facebooku

Nadchodzące imprezy nurkowe

Grudzień , 2019

Sortowanie

Brak wydarzeń