Chicago Christmas Tree Wreck – historia pewnego świątecznego wraku

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Grudzień 23, 2019 17:00

Chicago Christmas Tree Wreck – historia pewnego świątecznego wraku

Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia postanowiliśmy przypomnieć historię pewnego wraku, który zatonął pod koniec listopada 1912 roku. Szkuner „Rouse Simmons” jak żaden inny wrak na stałe wpisał się w świąteczną tematykę, gdyż poszedł na dno przewożąc transport choinek dla mieszkańców Chicago. Dziś jednostka znana jest jako legendarny „Chicago Christmas Tree Wreck”.

Był koniec listopada 1912 roku. Dla całego świata, a świata żeglugi w szczególności,  był to rok, który zmienił wszystko i na stałe wpisał się na karty historii. Przecież to właśnie wiosną 1912 r. zatonął legendarny „Titanic”, dając dowód na to, że w starciu z żywiołem morza, człowiek wciąż jest bezradny i zdany na łaskę sił natury. Tą katastrofą żył wielki świat, a w cieniu tych tragicznych wydarzeń, do tętniącego życiem Chicago, jak co roku płynął transport choinek zwiastujący początek sezonu świątecznego.

shipwreckchristmastree_03

Na pojawienie się starego szkunera „Rouse Simmons” z niecierpliwością czekali wszyscy. Handlarze, klienci, dzieci i każdy kto obchodził Boże Narodzenie lub widział w tym szczególnym czasie szansę na zrobienie dobrego interesu. Nic więc dziwnego, że mimo potężnego sztormu jaki zawładnął wodami Jeziora Michigan, kapitan szkunera wiozącego wyczekiwany transport bożonarodzeniowych drzewek, postanowił zaryzykować i zmierzyć się z niesprzyjającą aurą.

rouse9

Szkuner „Rouse Simmons” został zbudowany w 1868 roku, w stoczni Allan, McClelland, & Company. Niedługo po zakończeniu budowy został nabyty przez potentata na rynku handlu drzewem – Charlesa H. Hackleya i wszedł w skład jego floty handlowej, która obsługiwała niemal wszystkie poty rozlokowane na brzegach Jeziora Michigan. Po wysłużeniu kilku dobrych lat we flocie Hackleya, statek przechodził jeszcze kilkakrotnie z rąk do rąk, aż wreszcie w 1910 roku został zakupiony przez Hermana Schuenemanna.

Bracia Schuenemann handlowali w Chicago drzewkami świątecznymi od samego początku XX w. Starszy z nich – Herman, zginał podczas sztormu, kiedy w 1898 roku przewoził transport choinek dwumasztowym szkunerem „S.Thal”. Po tym wypadku młodszy z braci przejął rodzinny biznes i rok rocznie zaopatrywał mieszkańców Chicago w nieodłączny symbol Świąt Bożego Narodzenia, jakim niewątpliwie jest choinka. Spośród jego konkurencji wyróżniało go to, że swoje drzewka sprzedawał mieszkańcom Chicago bezpośrednio, unikając tym samym wszystkich pośredników, a co za tym idzie również ich prowizji.

rouse2

To właśnie dzięki konkurencyjnym cenom pojawił się slogan „Christmas Tree Ship: My Prices are the Lowest” (Choinkowy statek – mamy najniższe ceny – ang.). Sam Schuenemann znany był jako „Captain Santa” (kapitan Mikołaj – ang.), gdyż część swojego transportu rozdawał najbiedniejszym mieszkańcom Chicago za darmo.

rouse7

W swoją ostatnią podróż statek wyruszył z portu Thompson mając w ładowniach 5500 choinek. Zgodnie z planem w Chicago miał się pojawić po tygodniu. Warto wspomnieć, że kapryśna pogoda utrzymująca się od kilku tygodni, odstraszyła wszystkich konkurentów od prób dostarczenia choćby jednego transportu bożonarodzeniowych drzewek. Nie trudno więc domyślić się, że młodszy z braci Schuenemann mógł liczyć na olbrzymi zysk, gdyby udało się dostarczyć choinki dla mieszkańców chicagowskiej metropolii.

shipwreckchristmastree_01

Miejscowe legendy mówią o tym, że w dniu kiedy „Rouse Simmons” miał wypłynąć z portu, pogoda była tak zła, że część marynarzy odmówiła wejścia na statek! Mimo to, szkuner wyruszył około południa wypełniony po brzegi choinkami w swój ostatni rejs. Od samego początku statek nękany był kolejnymi sztormami, w których stracił dwóch marynarzy, szalupę i część ładunku zgromadzoną na pokładzie.

herman

Ostatni raz „Rouse Simmons” widziany był 23 listopada 1912 roku przez Kewaunee Life Saving Station. Jednostka była w opłakanym stanie i sygnalizowała, że ma poważne kłopoty. Niestety łodzie wysłane z misją ratunkową nie znalazły szkunera, który musiał w międzyczasie zatonąć, zabierając ze sobą na dno całą załogę w sile 16 ludzi. Jakiś czas później odnaleziono wiadomość w butelce, wysłaną z pokładu zaginionej jednostki:

Rouse Historic

„Piątek, żegnajcie. Myślę że jest już po nas. W nocy straciliśmy szalupę. Mocno nabieramy wody. Invald i Steve zostali zmyci z pokładu. Boże dopomóż!”

Wrak szkunera z transportem świątecznych choinek został odnaleziony w 1971 roku przez nurka Gordona Kent Bellricharda z Milwaukee, który poszukiwał wraku innej jednostki – parowca „Vernon”, który zatonął w 1887 roku.

SIMMONS deck cabin crop

Co ciekawe, większość ładunku jaki przewoził na swoim pokładzie szkuner „Rouse Simmons” wciąż znajduje się na miejscu. Część artefaktów wydobyto, w tym m.in. koło sterowe oraz kotwicę i dziś znajdują się one w Rogers Street Fishing Village Museum.

Źródło: wisconsinshipwrecks.org
Foto: Wisconsin Historical Society


Jeżeli pasjonują cię odkrycia i eksploracja wraków, polecamy twojej uwadze artykuł znajdujący się w 11 numerze kwartalnika DIVERS24! Magazyn w wersji cyfrowej dostępny jest nieodpłatnie, natomiast wersję drukowaną możesz nabyć w naszym sklepie internetowym.

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Grudzień 23, 2019 17:00

Dołacz do nas na Facebooku

Nadchodzące imprezy nurkowe

Maj , 2020