Pierwsze wieści z wyprawy na Gallipoli

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Wrzesień 3, 2011 15:47

Pierwsze wieści z wyprawy na Gallipoli

Gallipoligrupa

Nie tak dawno informowaliśmy Was, o zbliżającej się pierwszej polskiej ekspedycji na Gallipoli. Uczestnicy są już w Turcji i mamy od nich pierwsze wieści! Wszyscy, którzy zainteresowani są tematyka wrakową i eksploracją tamtej części świata, lub zwyczajnie dopingują naszych rodaków w realizacji ich założeń i celów, mają teraz szansę zapoznać się z pierwszymi refleksjami Piotrka „Generała” Wytykowskiego i Romana „Romano” Zajdera.

Czwartek 01-09-2011

Obładowani sprzętem dotarliśmy do Berlina, to było niecałe 500km. To spora różnica miedzy zeszłym rokiem, kiedy jadąc do Narviku pokonaliśmy w jedna stronę 2500 kilometrów. Dostaliśmy ciekawą informacje dotyczącą naszej ekspedycji, ale nie będziemy zdradzali szczegółów na samym początku i potrzymamy Was troszkę w napięciu.

General i Romano

Piątek 02-09-2011

Jesteśmy już na miejscu. Hotel jest super. Mieści się w starym 120 letnim budynku. Pełen klimacik. Wczorajszy wieczór, spędziliśmy na zwiedzaniu Istambułu. Te kilka godzin, to zdecydowanie za mało. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem miasta. Stambuł to olbrzymia aglomeracja, licząca 17mln mieszkańców (10 milionów mieszka po stronie europejskiej, 7 milionów po azjatyckiej). Trafiliśmy na koniec ramadanu. Trzydniowe święto przerwania postu tur. Szeker Bajram i cale miasto wyległo na zewnątrz. Parki, skwery i nabrzeża są pełne ludzi zadowolonych, że mogą teraz pić i jeść do syta. Wieczór zakończyliśmy kolacją w lokalnej restauracji. Muszę przyznać, że kuchnia turecka jest wyśmienita. Miejsce gdzie była ulokowana knajpka, przypominało kolorowo oświetlone centrum Amsterdamu. Tylko widok na Blue Mosque i Hagia Sophia uświadamiał nam, w jak wyjątkowym miejscu jesteśmy. Dzisiaj ustalamy nurkowy plan ekspedycji, a dalej czas na odpoczynek i aklimatyzacje. Musimy się w końcu wyspać. Od wtorku nie miałem zbyt wiele tej przyjemności, a zmiana strefy czasowej wcale nie pomaga…

Aha, Kassa został bez bagażu… niemiecka dokładność tym razem nie zadziałała. Ktoś nie włożył jego torby do samolotu i ta została w Berlinie. Kassa jest zrozpaczony…

Do usłyszenia,

General i Romano

Już niebawem dalsza relacja naszych przyjaciół z ich wyprawy do Turcji oraz pierwsze zdjęcia spod wody. Mamy nadzieję, że nie możecie się doczekać podobnie jak my!

Źródło i Foto: Piotr Wytykowski i Roman Zajder, Divers24

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Wrzesień 3, 2011 15:47

Dołacz do nas na Facebooku

Mares
CN DOM

Nadchodzące imprezy nurkowe

Maj , 2019

Sortowanie

Brak wydarzeń