Oczami legendy – Wywiad z Tomem Mountem

Dodane przez Adam Maj 2, 2011 14:46

Oczami legendy – Wywiad z Tomem Mountem

joomplu:1466

Dla wszystkich, którzy choć trochę interesują się nurkowaniem technicznym postać, jaką jest Tom Mount jest dobrze znana. Jeden z założycieli IANTD, prekursor i prawdziwy ojciec współczesnego nurkowania, zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań. W tym krótkim wywiadzie staraliśmy się przybliżyć wam nieco organizację, którą tworzy do dziś, jej sposoby działania i założenia, jakie jej przyświecają. Z naszego wywiadu dowiecie się również co Tom myśli o polskiej scenie nurkowej.

Adam: Jak wyglądało nurkowanie w czasach, kiedy zaczynałeś stawiać pierwsze kroki w nauczaniu?

Tom: Kiedy po raz pierwszy zacząłem nurkować w 1958r., nie mieliśmy manometrów ani jacketów, więc musieliśmy znać bardzo dobrze nasze zużycie gazów. Zaczęliśmy uczyć pewnych techniki procedur, aby zachować ludzi przy życiu. Wszytko obracało się wokół nurkowania wrakowego i jaskiniowego, więc wymyślaliśmy techniki dla tych nurkowań.

A: Wielu ludzi w Polsce uważa Cie za pioniera w nauczaniu nurkowania. Powiedz jak wpadłeś na pomysł wprowadzenia szkoleń w nurkowaniu.

T: Najpierw nurkowałem w wojsku, bardzo zainteresowałem się nurkowaniem jaskiniowym i głębokim, ciągłe nurkowanie, pozwoliło, aby znaleźć się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. I wtedy zaczęliśmy rozwijać pierwsze programy szkoleniowe, ponieważ pojawiły się wypadki.

A: Jak zaczęła się przygoda z IANTD? Czy wcześniej byłeś członkiem innych organizacji nurkowych? 

T: Jedną z wcześniejszych „organizacji”, do której należałem była grupa 40-stu nurków jaskiniowych od których to się zaczęło, wtedy założyliśmy National Association For Cave Diving w roku 1968, potem w 1985r. Dick Rutkowski skończył swoją kadencję w NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration), i założył IAND, która była najpierw organizacją szkolącą wykorzystanie nitroxu, ale tylko w nurkowaniu rekreacyjnym. Wtedy ja doszedłem i stworzyliśmy IANTD, dodaliśmy „T”, jako techniczne. Stworzyliśmy wtedy pierwszy program trimixowy i wprowadziliśmy nurkowania wrakowe.

A: Co sprawiło, że projekt IANTD wypalił?

T: Mieliśmy wiele szczęścia, powielaliśmy szkolenia tak, że powstały ich różne poziomy, które wiązały się ze zdobywaniem coraz większych umiejętności i coraz większego doświadczenia. Była to nasza odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie. Dzisiaj już wiemy, że aby zrobić konkretne nurkowania, musimy poznać konkretne techniki i przebyć odpowiednie szkolenia. 


A: Tom jak to się stało, że szkolenia rebrederowe w IANTD zyskały tak wysoki standard?

T: W 1994r. rozpoczęliśmy szkolenia na obiegu zamkniętym, gdzie w tamtych czasach nie było jeszcze dużo tego sprzętu, poza wojskiem, ale potem ccr-y stały się popularne i nasze programy okazały się skutecznie zwiększać bezpieczeństwo ich użytkowania.

A: Jak działacie, jako organizacja? Jakie są wasze priorytety? 

T: Zawsze rozwijamy konkretne programy, chcemy przez to zwiększać bezpieczeństwo nurkowania. Mamy wielu członków IANTD na całym świecie, co roku konsultujemy się wspólnie w sprawie standardów szkoleniowych tak, aby jeszcze bardziej udoskonalić nasze programy i nasze podręczniki. Jest to dla mnie wielka pasja, nurkuje dla zabawy i nurkuje, aby zwiększać bezpieczeństwo tych, którzy nurkowania chcą się uczyć.

A: Założeniem IANTD od samego początku było zwiększanie bezpieczeństwa w nurkowaniu, jednak od czasu powstania organizacji wiele się zmieniło, pojawiła się spora konkurencja, co spowodowało znaczne skomercjalizowanie nurkowania. Jak IANTD reaguje na takie trendy?

T: Tak jak powiedziałem członkowie IANTD mają wspólny cel, chcemy, aby nurkowanie było bezpieczniejsze, chcemy żeby ludzie nurkowali. Komercyjne oczywiście nie oznacza bezpieczne, jednak instruktorzy również muszą się z czegoś utrzymywać. My, jako organizacja dajemy materiały i certyfikacje, a reszta spoczywa w rękach szkoleniowca. Stale zwiększamy strukturę instruktorów, bo zwiększa się zapotrzebowanie. Kiedy spojrzymy na zainteresowania nurków sprzed 50 lat i porównamy je do dzisiejszych zainteresowań wyraźnie widać wzrost. Więc jasne jest, że potrzebna jest większa ilość instruktorów.

A: Co myślisz o Polsce i naszej aktywności nurkowej?

T: Nie byłem w Polsce nigdy wcześniej. Jako IANTD prowadzimy tutaj szkolenia, więc sporo słyszałem o waszych nurkach i projektach, jakie są tu realizowane. Do tej pory, wszyscy ludzie z Polski, których poznałem są bardzo mocno zaangażowani w nurkowanie, mają określone postawy i mocno się rozwijają. Myślę, że macie świetną społeczność nurkową.

A: Dziękuje bardzo za rozmowę i życzę wszystkiego najlepszego.

T: Dziękuje.

Z Tomem Mountem rozmawiał Adam Sieczkowski.

Dodane przez Adam Maj 2, 2011 14:46

Dołacz do nas na Facebooku

Mares

Nadchodzące imprezy nurkowe

Wrzesień , 2019

Sortowanie

Brak wydarzeń

Divers24 DAN