Automaty Oddechowe

Zmiany odnośnie serwisu i gwarancji na automaty Scubapro

 

a700scubapro

Johnosn’s Outdoors będące właścicielem Scubapro, zdaje się zdecydowanie bardziej skupiać na ponoszonych kosztach niż zadowoleniu i obsłudze klienta. Do niedawna, jeżeli zapomnieliście, lub z jakichś innych przyczyn ominęliście coroczny serwis waszych automatów, mogliście bez problemu powrócić do programu wieczystej gwarancji, po prostu dokonując serwisu w autoryzowanym punkcie. Teraz jednak Scubapro postanowiło zmienić zasady i w przypadku, jeżeli zajdzie potrzeba wymiany jakiejś części, to nastąpi ona nieodpłatnie tylko w sytuacji, gdzie nasz automat poddawany był corocznemu serwisowi, bez żadnych przerw.

 

„Tak długo, jak nasi klienci będą dostarczać dokumentację serwisową, która uzupełniana jest co 13 miesięcy, będą oni objęci dożywotnią gwarancją wymiany części (poza częściami serwisowymi). Jeżeli zdarzy się sytuacja, że ominięcia terminu serwisu, automat nie będzie już dłużej objęty programem dożywotniej gwarancji. Głównym zamierzeniem zmiany naszej strategii, jest utrzymanie programu „parts for life” opłacalnym” – powiedział rzecznik prasowy Scubapro – Gabriel Gilman.

 

Niewątpliwie taka polityka, ma na celu wsparcie lokalnych przedstawicieli firmy, poprzez zwiększenie ilości serwisowanych automatów, nawet w przypadku, jeżeli sprzęt był używany podczas jednego czy dwóch wypadów nurkowych w ciągu roku.

 

Kolejną istotną informacją, jest fakt, iż nowe zasady odnoszą się do sprzętu zakupionego w roku 2011 lub wcześniej. Od 1 stycznia 2012r., aby uczestniczyć w programie dożywotniej gwarancji „parts for life”, będziemy zmuszeni do zakupu pełnego zestawu wyposażenia! W skład takiego setu miałby wchodzić automat I+II stopień wraz z octopusem, komputer nurkowy i jacket. W powyższym zestawie, automat musi być marki Scubapro, natomiast komputer, jak i jacket mogą być alternatywnie produktami Subgear – marki należącej do Scubapro.


scubaprologo

Innym problemem, na który napotykają i skarżą się użytkownicy automatów Scubapro, to brak możliwości zakupu części serwisowanych. Aby nabyć tzw. service kit, konieczne jest pośrednictwo centrum nurkowego, co wiąże się również z usługą serwisową. Dlatego część klientów decyduje się na zakup automatów innych marek.

 

„Gdyby Scubapro i ich lokalni partnerzy, mieli trochę więcej oleju w głowie, wprowadzili by do swojej oferty zakup service kitów dla klienta detalicznego. Nie każdy serwisuje sam swój automat, ale Ci którzy to potrafią i robią, z pewnością chętnie kupowali by zestawy do serwisowania automatów u lokalnych przedstawicieli, dając im zarobić, natomiast Scubapro zyskało by jako firma, która potrafi przystosować się i iść z duchem czasu, wykazując swoją dalekowzroczność” – powiedział Zac Kelly, nurek z Santa Rosa, CA, który z w/w względów postawił na markę Edge and Hog.

 

Sytuacja może ulec zmianie, gdyż zarówno Aqualung i Scubapro, które znane były ze swojego sprzeciwu wobec sprzedaży online, z dniem 1 listopada 2011r, złagodziły swoje nastawienie i zezwoliły na taką działalność dla części sklepów internetowych.

 

Źródło: undercurrent.org


Czytaj także

Wgrywam....

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dalsze korzystanie ze strony oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies. Zgadzam się Czytaj dalej

Loading...
X
X