Zanurzenie na wraku pancernika Bismarck – video

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Styczeń 19, 2020 19:00

Zanurzenie na wraku pancernika Bismarck – video

Pancernik „Bismarck”, to prawdziwa legenda Kriegsmarine oraz jeden z najbardziej znanych okrętów z czasów II wojny światowej. Potężny, mierzący ponad 250 m, swoim ogromem i siłą ognia budził strach i respekt wśród załóg wszystkich wrogich okrętów. Najlepszym przykładem na to, jak cenną (również z przyczyn propagandowych) był jednostką niech będzie fakt, że do walki z uszkodzonym „Bismarckiem” dowództwo Royal Navy rzuciło wszystkie dostępne siły w liczbie ok. 30 jednostek!

Zamieszczony poniżej materiał filmowy pokazuje, że mimo upływu niemal 80 lat od zatopienia „Bismarcka”, pancernik znajduje się w rewelacyjnym stanie. Wrak został odkryty w 1989 roku przez ekspedycję pod kierownictwem dr Roberta Ballarda. Jednostka spoczywa na olbrzymiej głębokości 4750 metrów i znajduje się całkowicie poza zasięgiem wszelkiego typu nurkowań. Ciekawostką jest fakt, że w przeciwieństwie do większości pancerników, wrak „Bismarcka” spoczął równo na stępce. Ten interesujący detal był jedną z wskazówek, które kazały sądzić, że to niemieccy marynarze, a nie trafienie z wrogiego okrętu, posłali okręt na dno.

Zazwyczaj z uwagi na olbrzymi ciężar jednostki tego typu odnajduje się odwrócone dnem do góry. Ustawienie „Bismarcka” wynika po części z faktu, że w trakcie opadania na dno, odwrócił się do góry dnem i właśnie wtedy wypadły z niego działa głównej artylerii. Dziś leżą one nieopodal wraku, powbijane w dno do góry nogami. Przy długiej drodze, jaka dzieliła tonący okręt od dna, pancernik wykonał kolejny obrót i w tej pozycji zastygł na wieki.

Pomimo potężnych zniszczeń jakich pancernik musiał doznać ze strony Royal Navy (został trafiony blisko 400 razy!), jego stan zachowania i ogólna kondycja nadal robią spore wrażenie. Nie licząc 10-metrowego fragmentu rufy, który oderwał się od reszty okrętu, kadłub pozostał niemal nietknięty. Większość lżejszego uzbrojenia i dział przeciwlotniczych wciąż znajduje się na swoim miejscu. Wyraźnie widoczne są również śruby napędzające niegdyś „Bismarcka”. W pobliżu oprócz najcięższego uzbrojenia leży także złamany główny maszt, dalmierze i wiele innych elementów.

W trakcie eksploracji prowadzonej przez dr Ballarda nie odnaleziono żadnych uszkodzeń opancerzonej cytadeli. Z kolei w kadłubie odkryto 8 otworów – 1 na prawej burcie i 7 po lewej stronie, wszystkie powyżej linii wody. 1 otwór znajduje się również w pokładzie w części dziobowej. Kolejnych 6 otworów zauważono na śródokręciu. Nie zarejestrowano natomiast żadnych otworów mogących świadczyć o przebiciu głównego lub bocznego pancerza. Ogromne wgniecenia świadczą o tym, że najprawdopodobniej olbrzymie 14-calowe pociski wystrzelone przez okręt „King George V”, po prostu odbijały się od okrętu.

Ballard odnotował również, że brak jest śladów wewnętrznej implozji, charakterystycznych dla sytuacji, gdy tonący kadłub nie jest w pełni zalany przez wodę. Różnica ciśnień otaczającej wody i uwięzionego wewnątrz okrętu powietrza, doprowadziłaby do zmiażdżenia okrętu. Zamiast tego mamy świetnie zachowany kadłub, po którym nie widać najmniejszych śladów implozji. Świadczy to tylko o jednym, ale niezwykle ważnym zdarzeniu – wszystkie przedziały na pancerniku zostały zalane przez wodę, a taka sytuacja była możliwa tylko w przypadku, gdy załoga podjęła decyzję o zatopieniu okrętu. Trudno też im się dziwić, gdyby „Bismarck” wpadł w ręce wroga, to nie tylko stałby się potężną bronią w rękach Aliantów, ale również olbrzymim narzędziem dla antyniemieckiej propagandy.

Niemiecki pancernik „Bismarck” został zbudowany w 1940 roku. Mierzył 251 metrów długości i 36 metrów szerokości. Jego burty były wyposażone w pancerz grubości 320 milimetrów! Główne uzbrojenie stanowiło 8 dział kalibru 380 mm, 12 dział kalibru 150 mm, 16 dział kalibru 105 mm, które uzupełniała lżejsza artyleria. Uratowało się jedynie 115 z 2200 marynarzy znajdujących się na pokładzie 27 maja 1941 r. Powyżej możecie zobaczyć jak wrak pancernika „Bismarck” prezentuje się w popularnej serii National Geographic  „Drain The Oceans”

Źródło: thevintagenews.com


W tegorocznej odsłonie serii „Drain The Oceans” pojawi się m.in. spoczywający w polskich wodach wrak „Steubena”. Więcej o realizacji filmu dowiecie się z wywiadu w 11 numerze naszego kwartalnika DIVERS24! Magazyn w wersji cyfrowej dostępny jest nieodpłatnie, natomiast wersję drukowaną możesz nabyć w naszym sklepie internetowym.

Dodane przez Tomasz Andrukajtis Styczeń 19, 2020 19:00

Dołacz do nas na Facebooku

Nadchodzące imprezy nurkowe

Luty , 2020

Sortowanie
2Lut - 3Całodniowa Duikvaker Expo 2019